Polska pomoc

Podsumowanie badania 2013

Wyniki badania opinii publicznej w 2013 r.

Czy Polska powinna pomagać krajom słabiej rozwiniętym? 

Według badań przeprowadzonych w 2013 r.[1] 68% Polaków uważa, że Polska powinna wspomagać kraje słabiej rozwinięte. Najwyższe wsparcie dla polskiej współpracy rozwojowej odnotowano w latach 2008 i 2009, kiedy sięgało ono 84%. Również poparcie badanych dla wsparcia udzielanego przez Polskę krajom biedniejszym zanotowało spadek o 6 punktów procentowych w stosunku do roku 2012, kiedy wynosiło ono 74%. Dwadzieścia procent badanych było zdania, że Polska nie powinna wspomagać rozwoju państw słabiej rozwiniętych. Według wyników badania, odsetek ten w 2013 roku był dużo niższy niż w 2004 roku, kiedy wynosił trzydzieści pięć procent. Najwięcej przeciwników angażowania się Polski w udzielanie pomocy rozwojowej znaleźć można wśród badanych z wykształceniem podstawowym (24%), zasadniczym lub zawodowym (25%), robotników (27%), a także bezrobotnych (28%).

Wyniki badania opinii publicznej w 2013 r.

Na jakiej podstawie Polacy kształtują swoje zdanie na temat działań w ramach pomocy rozwojowej?

Liczba obywateli korzystających z dostępu do informacji na temat pomocy rozwojowej jest wciąż dość ograniczona. Wyniki badania wskazują, że na około 200 krajów świata w powszechnej opinii Polaków istnieją jedynie 72 państwa, które są biedniejsze i gorzej rozwinięte niż Polska. Tylko 13% badanych udzieliło poprawnej odpowiedzi, że jest ich ponad 100. W rzeczywistości Polska jest na 39. miejscu pod względem wartości Wskaźnika Rozwoju Społecznego[2], wyprzedza więc 147 innych  państw, dla których prowadzone są statystyki w ramach ONZ (łącznie w 2012 roku poddanych analizie było 186 państw).

Niski poziom wiedzy o pomocy rozwojowej wśród Polaków wynikać może także z braku odpowiednich informacji na ten temat w mediach. Większość respondentów (69%) w ciągu ostatnich dwóch-trzech miesięcy nie zetknęła się z informacjami na temat pomocy Polski dla innych krajów. Jest to wynik o 4 pkt. proc. niższy od ubiegłorocznego.

Kontakt z takimi wiadomościami zależy w istotnym stopniu od stopnia „zainteresowania respondentów polityką”. W grupie osób w ogóle niezainteresowanych polityką kontakt z wiadomościami na temat polskich działań rozwojowych miało 24% badanych, natomiast wśród osób bardzo zainteresowanych polityką odsetek ten był dwukrotnie wyższy i wyniósł 50%. Informacje o polskiej pomocy dwukrotnie częściej docierały też do osób z wyższym wykształceniem (47%), niż do osób z wykształceniem podstawowym (20%).

Najistotniejszym medium z punktu widzenia źródła pochodzenia informacji o pomocy Polski dla innych krajów pozostaje wg wyników badania telewizja (89% respondentów, tj. o 2 pkt. proc. więcej niż w roku 2012). Pozostałe środki przekazu informacji są znacznie rzadziej wymieniane przez respondentów.

Jakie informacje o tematyce pomocy rozwojowej najczęściej trafiały do Polaków w 2013 roku? Jedna trzecia badanych (34%) wskazała na kontakt z informacjami o pomocy dla krajów Azji oraz dla ofiar kataklizmów. W ocenie badaczy jest to skutek wzmożonej akcji informacyjnej po trzęsieniu ziemi na Filipinach w październiku 2013 r. Nieznacznie wyższy niż w ubiegłym roku (wzrost o 3 pkt. proc. do 14%) jest odsetek badanych, którzy słyszeli o Milenijnych Celach Rozwoju ONZ.

Wyniki badania opinii publicznej w 2013 r.Jak skłonni jesteśmy do finansowego wsparcia rozwoju w krajach uboższych?

Co trzeci Polak (33%) zgodziłby się, aby rząd przeznaczył z jego/jej podatków 5zł miesięcznie na pomoc rozwojową. Aktualna wielkość faktycznie przekazywanych na ten cel środków w 2012 r. to nieco ponad 3zł miesięcznie na każdego obywatela[3]. Jedna piąta badanych (20%) byłaby skłonna zgodzić się na wsparcie działań rozwojowych, ale kwotą mniejszą niż 5zł. 26% respondentów nie chciałoby, aby z ich podatków finansowano projekty i programy rozwojowe. Jednocześnie co druga badana osoba (50%) jest zdania, że Polska jako kraj przeznacza na pomoc rozwojową dla krajów biedniejszych dokładnie tyle pieniędzy, ile trzeba, biorąc pod uwagę możliwości gospodarcze. Odpowiedzi wskazujące na to, że wydajemy za dużo i za mało padały podobnie często (odpowiednio 12% i 11%).

Jak Polacy mogą przyczynić się do wsparcia krajów rozwijających się?

Mimo, że w ocenie badanych największymi wyzwaniami stojącymi przez krajami globalnego południa są dostęp do wody pitnej (46%), choroby zakaźne, w tym HIV/AIDS (43%) oraz konflikty zbrojne (42%), to aż 42% respondentów uważa, że Polska miałaby najwięcej do zaoferowania tym krajom w zakresie poprawy poziomu edukacji oraz służby zdrowia (39%). Co trzeci badany (33%) jest zdania, że Polska mogłaby przyczynić się do rozwoju krajów biedniejszych poprzez Wyniki badania opinii publicznej w 2013 r.umożliwienie studentom z tych państw podjęcia studiów w Polsce. Jedna czwarta osób (24%) uważa, że skuteczne byłoby wysyłanie wolontariuszy do tych krajów. Nad całością procesów finansowania pomocy powinny w opinii 54% respondentów czuwać wyspecjalizowane organizacje międzynarodowe, a 51% badanych wskazuje na polskie organizacje pozarządowe i firmy jako na podmioty właściwe do przekazywania pomocy.

Gdzie i jak powinna być kierowana pomoc rozwojowa z Polski?

Ponad połowa badanych uważa, że to Afryka powinna być głównym odbiorcą pomocy rozwojowej. W porównaniu z ubiegłorocznym badaniem, wzrosło poparcie Polaków dla pomocy rozwojowej w regionie Azji Południowo-Wschodniej (o 4 pkt. proc. do 22%), za to relatywnie zmalało dla wschodnich sąsiadów Polski – Ukrainy i Białorusi (o 10 pkt. proc. do 18%) oraz innych byłych Republik Radzieckich na Kaukazie i w Azji Środkowej (o 3 pkt. proc. do 14%)[4].

Badani pytani byli także o kryteria, jakie „powinny decydować o podejmowaniu lub nie, przez Polskę, działań z zakresu demokratyzacji w poszczególnych krajach”. Respondenci nie udzielili jednak jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Stosunkowo najistotniejsze, wydaje się wyrażenie zgody przez dany kraj na udzielenie mu pomocy (26%). Niezmiennie od 2006 r. najwięcej Polaków – zwolenników pomocy rozwojowej uważa, że w przypadku promowania demokracji w krajach z niedemokratycznymi rządami powinno się przede wszystkim prowadzić wymianę młodzieży (spadek o 4 pkt. proc. do 35% w ostatnim badaniu). Ich zdaniem powinno się także wspierać niezależne radio i telewizję, nadające zza granicy (27%), zapraszać przedstawicieli demokratycznej opozycji do Polski (26%) oraz podnosić daną kwestią na forach organizacji międzynarodowych typu ONZ czy Parlament Europejski (25%).

Opracowanie: Magdalena Albrycht, Jan Hofmokl, DWR


[1] Wyniki badania opinii publicznej nt. polskiej pomocy rozwojowej przeprowadzonego przez TNS Polska w dniach 22-27 listopada 2013 r. na reprezentatywnej 1000-osobowej próbie mieszkańców kraju w wieku 15 i więcej lat.

[2] Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, Human Development Index trend,  https://data.undp.org/dataset/Table-2-Human-Development-Index-trends/efc4-gjvq, dostęp 26 stycznia 2014 r.

[3] W roku 2012 kwota ta wynosiła 3,08 zł na statystycznego obywatela RP miesięcznie, zgodnie z danymi o wielkości oficjalnej pomocy rozwojowej Polski, raportowanej do DAC OECD (1 423 mln PLN) oraz danymi Głównego Urzędu Statystycznego dotyczącymi wielkości populacji w 2012 roku (38 533 mln), „Rocznik Demograficzny”, s. 28-29, 2012 r.

[4] Badania zostały przeprowadzone w dniach 22-27 listopada 2013 r., a więc przed zaognieniem się sytuacji politycznej w stolicy Ukrainy.

w górę

Tagi